Zostało 5 dni! Powoli dopada nas Reisefieber
Najwyższa pora przedstawić całą ekipę wyjazdową, bowiem w trakcie realizacji projektu dołączyły do nas kolejne osoby! O Macieju i mnie już napisaliśmy w innym poście, a teraz podumowując kilka słów o każdym z nas:
Maciej Cybulski - pomysłodawca Shadowhunters i “zaraziciel” tym pomysłem reszty ekipy! 2 lata temu obserwował zaćmienie słońca na Syberii i wtedy już wiedział że tam wróci.
Dominika Dąbrowska – ta, co dała się “zarazić” tym pomysłem. Po jej wojażach “latynoskich” jeszcze w styczniu mówiła Maćkowi, że nie ma szans by zmieniła jesienny plan wyjazdu do Ameryki Południowej i “na żadną Syberię nie jedzie”. Sama nie wierzę, że dałam się tak łatwo podejść
Anna Piekiełko – finansista, pochodząca z Oświęcimia miłośniczka podróży backpackerskich. Przez kilka lat wyjeżdżała do krajów Skandynawskich zafascynowana absolutnym pięknem tamtejszej przyrody i krajobrazów. W podróżach odnajduje m.in. radość z poznawania różnorodności świata oraz relaks jaki daje kontakt z naturą. Amatorka wędrówek po górach i jazdy na nartach. Bajkał od dawna był jej marzeniem!
Bajkał od dawna był jej marzeniem i z małą zazdrością przyglądała się pomysłom Maćka i moim. Gdy zadzwoniłam do niej z pytaniem “Jedziesz z nami?” odpowiedź padła natychmiastowo
Ewa Waligóra – Niepołomiczanka, z wykształcenia socjolog. Brała udział w licznych wyprawach po Europie Wschodniej. Zapalona wędrowniczka, miłośniczka wschodnich klimatów, podróży w niekomercyjne miejsca, wędrówek górskich. Uczestniczka festiwali i zlotów podróżniczych. Pasjonatka fotografii podróżniczej i ulicznej.
Ewa, była “niespodzianką” dla nas, gdy napisała do mnie z zapytaniem czy może dołączyć. Krótka i konkretna wymiana maili i już następnego maila miała potwierdzony urlop. To się nazywa determinacja!
Z dziewczynami poznałam się właśnie na jednym z “podróżniczych spędów”. Teraz regularnie spotykamy się w Klubie Podróżników Atlantyda . Gdy rok temu leżałyśmy sobie w słonku na polanie przy schronisku na Starych Wierchach, żadna z nas nie miała w swoich najbliższych planach wyjazdowych Bajkału czy Mongolii. Wszystkiemu winny jest Maciek!
Swoją drogą, ciekawie się ustawił decydując się na wyjazd z trzema kobietami prawie na 4 tygodnie! Czy wyjdzie mu to na dobre, okaże się po powrocie…

Trzymam za Was kciuki:)… Zastanawiam się tylko, kto teraz jest tak naprawdę dowódcą?? Maciek czy trzy silne kobiety??:)… Już nie mogę się doczekać relacji z Waszej podróży:). SZEROKIEJ DROGI:)
Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej odwagi. Trzymam kciuki za udaną wyprawę.
Myślę, że Maciek wie co robi
Takie stadko sobie zabiera do:
1. sprzątania
2. gotowania
3. śpiewania i recytowania
4. noszenia torby ze sprzętem fotograficznym
A tak poważnie, to mam nadzieję, że z wyjazdu przywieziecie tyle ciekawych historii, że nie zmieszczą się w jednym pamiętniku
Zbierajcie, kolekcjonujcie i zapisujcie wszystko czego dotniecie na waszej drodze, bowiem tylko wspomnień nie można nikomu zabrać. Ścisk
p.s. Domi mam kilka małych rad:
- pilnuj zegarka, a raczej godziny no i dnia (zwłaszcza wyjazdu)
- nie łap kontaktu wzrokowego
- weź krem do opalania i pantenol na oparzenia
- no i szalej dziewczyno ile fabryka daje, bo jeszcze możesz ( mam nadzieję, że odczytujesz tu odrobinę nostalgii).
Cium
no to wiatr w żagle i stopa wody pod kilem
Dzięki:) Przyda się, szczególnie ten wiatr na Gobi
A po powrocie, wracamy do tematu pikniku “naukowego” !
Dzięki Brachu
Pozdrawiam Was gorąco i koniecznie zapraszam do Krakowa jak wrócimy!