O wyprawie - czyli słów kilka o pomyśle i życzliwych osobach

Tak to już chyba jest, że jakieś miejsca robią na nas szczególne wrażenie i mimo iż nosi nas po świecie, gdzieś podświadomie chętnie wrócilibyśmy raz jeszcze…
Czasem tylko mamy nadzieję że może kiedyś, a czasem okazuje się, że nadaża się sprzyjający „zbieg okoliczności” i plany często mgliste, zaczyna się z coraz większym rozpędem realizować.
 A ja chyba jestem poniekąd szczęściarzem, bo mimo trudności w organizowaniu wypraw, trafiam na życzliwych ludzi, którzy „coś w tym widzą” i często chętnie pomagają…
Tak jest i tym razem.
Pod koniec października pewna życzliwa Osoba, podesłała mi informację o organizowanym przez Marszałka Województwa Pomorskiego konkursie na stypendium dla twórców kultury. Projekt ShadowHunters, po w sumie już 2 latach swojego istnienia i wielu wystawach fotografii i prelekcjach chyba jednak ma coś z „kultury”, więc nieśmiało przystąpiłem do konkursu, aby przynajmniej spróbować swych sił… 

Tym razem marzeniem do realizacji była wyprawa, powrót nad Bajkał i przeprawa do Mongolii, w celu uzupełnienia dokumentacji fotograficznej do pomysłu… (o pomyśle może za jakiś czas napiszę… :)

Na początku marca 2010 otrzymałem informację, że stypendium zostało mi przyznane. To był moment przełomowy, pojawił się dylemat… kwota niezbędna do realizacji projektu i wnioskowana była ponad 2x wyższa od tej uzyskanej… zatem zaczyna być ciekawie  nie ma lekko – zamiast „ryby” dostałem „wędkę”… ale cóż by to była za przygoda gdyby wszystko szło tak sprawnie… zatem czas na łowy…

Trzeba więc rozejrzeć się i zorganizować przede wszystkim ludzi i fundusze.
Po oficjalnym wręczeniu stypendiów przystąpiłem do precyzowania tych dwóch zagadnień.  I tak do teamu dołączyła Dominika („prezes” i współzałożyciel Klubu Podróżników „Atlantyda” w Krakowie) i w pewien sposób taki już „etatowy doradca… dobry duch” w postaci Andrzeja (http://loswiaheros.pl) który swoją doradą i doświadczeniem albo utwierdzał w przekonaniu, albo pomagał w uniknięciu błędów.

Hmmm… skoro Samorząd Województwa i Marszałek „coś zobaczyli” w projekcie, to warto chyba zainteresować nim też bardziej lokalne instytucje. Zatem przyszedł czas na propozycje dla Samorządu Gminy Brusy i Gminnego Ośrodka Kultury w Chojnicach i tu wbrew obawom trafiłem na życzliwe osoby. Do tego niejako starym rozpędem do teamu współpracowników dołączył Powiatowy Młodzieżowy Dom Kultury w Brusach i Gazeta Pomorska oraz Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku – weterani współpracy w opracowywaniu i prezentacji owoców pierwszej wyprawy na Syberię.

To jeśli chodzi o Pomorze, jednocześnie też z uwagi na zamieszkanie Dominiki, podobne propozycje pojawiły się co do samorządów z okolic Krakowa (Gmina Klucze i Olkusz). Tu już nie było tak różowo, choć znaleźli się i tacy którzy bardzo życzliwie i profesjonalnie podeszli do współpracy.
Generalnie na dzień dzisiejszy mamy wsparcie samorządów i mediów …;) a negocjacje jeszcze nie są ukończone… więc pewnie będzie tego więcej.

Expeditions: