O wyprawie

Vlad Tepes

Realizując projekt "pogoni za cieniem z dala od autostrad i cywilizacji"... postanowiłem tym razem pójść za cieniem... legend i podań... zawitać w region Karpat Południowych i Wschodnich otaczających Wyżynę Transylwańską - miejsce rządów legendarnego Vlada Tepesa.  

Wydaje się, że rodowód jednej z najsłynniejszych postaci kina grozy, Księcia Ciemności, Draculi, nie powinien budzić wątpliwości. Wiadomo, iż w roku 1897r., wiktoriański pisarz Bram Stoker napisał powieść, której tytułowym bohaterem był mieszkający w Transylwanii wampir, Książę Dracula. Wiadomo też, że czołowy przedstawiciel niemieckiego ekspresjonizmu filmowego, Friedrich W. Murnau wprowadził na ekrany postać Księcia Ciemności w swoim dziele "Nosferatu -symfonia grozy" z 1922r., choć pod zmienionym imieniem hrabiego Orloka (zaważyła kwestia praw autorskich) i o wyglądzie dość odbiegającym od tego zapamiętanego przez większość widzów na całym świecie z kreacji Belli Lugosiego, a później Christophera Lee. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż drzewo genealogiczne Draculi kończy się na postaci wymyślonej przez Stokera. Wielu bowiem historyków literatury uważa, iż pisarzowi inspiracji do stworzenia tytułowego bohatera dostarczyły dramatyczne dzieje postaci autentycznej, choć historycznej- Vlada Tepesa (zwanego też - Vladem III Dracula lub Drăculea), wołoskiego hospodara panującego ( z przerwami) od 1448 do 1476. Jego zamek identyfikowany jest według róznych źródeł z zamkiem Bran i w Poienari...

Oczywiście, każdy artysta tworząc swoje dzieło lub jego poszczególne elementy, czerpie natchnienie z wielu źródeł. Na pewno też tak było w przypadku Brama Stokera, nie ulega jednak wątpliwości, iż najobfitszym źródłem inspiracji stało się dla pisarza życie Vlada Tepesa. 

Rządy tego rumuńskiego władcy najzwięźlej oddaje jego przydomek: "tepes", co znaczy "palownik" lub "wbijacz na pal", aczkolwiek powszechniej identyfikowany jest pod przydomkiem "Dracula". Ten zaś swoją genezę wiąże z Zakonem Smoka, powołanym w 1387 r. przez króla węgierskiego, Zygmunta Luksemburskiego jako szczególnego rodzaju wspólnota militarno-religijna, której głównym celem była obrona chrześcijaństwa oraz walka z tureckim Imperium Osmańskim. Za symbol rycerze tego zakonu przyjęli wizerunek skrzydlatego smoka, stąd też określenie Vlada Tepesa Draculą ("drac" znaczy po rumuńsku "smok"). Wołoski książę znany był tez pod innymi, wielce mówiącymi przydomkami - "diabeł", "syn smoka", "wojewoda na palach". 

Poza legendami związanymi z tymi terenam, ciekawym aspektem jest krajobraz i góry których wysokość w tym rejonie oscylująca wokół 2000m n.p.m. , z najwyższym szczytem Ruminii Moldovenau (2544m n.p.m.)

Ciekawymi obiektami architektury są wymienione wcześniej zamki Bran i Poienari, ale też Hundeoara w pobliżu ktorej wybudowano w połowie ubiegłego stulecia kombinat metalurgiczny (pobliskie góry obfitują w rudę żelaza).

Na terenie dzisiejszej Rumunii, jeszcze przed przybyciem Rzymian mieściła się stolica Dacji - Sarmizegetusa Regia, znajdowała się w południowo-zachodniej części Siedmiogrodu. Miasto o powierzchni ponad ponad 3 km2 zbudowano na wysokości 1200 m n.p.m.. Zostało zniszczone przez Rzymian w roku 106, w czasie II wojny króla Decebala z Imperium Rzymskim. Rzymianie zbudowali w odległości ponad 40 km nowe miasto -Ulpia Traiana, które również nazwano później Sarmisegetusą.

Z uwagi na to że to wyprawa samochodowa, nie można pominąć tu dwóch malowniczych górskich szaków kołowych, bodaj że ostatnich nie zdeptanych jeszcze doszczętnie przez "stonkę turystyczną"  -  Transalpina i Transfagarasz. Wędrując przez góry, jeśli czas i pogoda pozwolą, być może uda się zawitać w rejon występowania wulkanów błotnych.

W drodze powrotnej przewidywana jest wizyta w perle rumuńskiej architektury jaką są malowane klasztory - Voronet, Moldoivita.

Z wyprawy z pewnością tradycyjnie będzie sporo fotografii. 

Wyprawa jest też pierwszym testem nowego sposobu dokumentowania tras i miejsc sprzęgając system GPS z systemem Google Maps.

Zatem.... w drogę... ;)

Expeditions: